wtorek, 24 lutego 2009

Rekolekcje w LUBLINIE (czyli u nas)


W naszym pięknym domu miały miejsce Rekolekcje Powołaniowe prowadzone przez br. Piotra Wrotniaka:) Przez 5 dni poznawałyśmy postać św. Franciszka z Asyżu, odkrywając jaki jest sens i droga naszego życia.. Był to czas otwarcia się na Słowo Boże i dzielenia się Nim ale też zabawy..spacerów (głównie po błocie:)... ale przede wszystkim poznawania siebie i zawiązywania wspólnoty:) Była też okazja na kreatywność ( np. różne dziwne pomysły;) Tak na prawdę zauważyłyśmy (zauważyliśmy:) potrzebę dążenia do świętości ( niektórzy z nas mieli nawet aureolki:) "Świętymi bądźcie jak Ja Jestem Święty - mówi Pan"... Tak! Dążmy do świętości naśladując naszego Pana Jezusa Chrystusa, tak jak czynił to św. Franciszek :) Bo sensem naszego Życia jest Bóg:)

poniedziałek, 23 lutego 2009

Rekolekcje - Trzebinia


Pięć dni w milczeniu....brzmi przerażająco:) Ale tak na prawdę to właśnie w milczeniu możemy usłyszeć najwięcej...tak więc, pierwszy rok Postulatu wyjechał na Rekolekcje do Salwatorianów do Trzebini by wsłuchiwać się w Słowo Boże..poznawać je i rozkoszować się nim. Ten czas nie był łatwy ale przez to wniósł w nas pewne piękno, które mamy nadzieje, że wyda owoce... by swoje życie "BUDOWAĆ NA SKALE" .


Czas spędzony w Trzebini przybliżył nas do Pana Boga , ale też do siebie na wzajem. To bardzo ciekawe, bo przecież nie rozmawiałyśmy za dużo ;) ... ale wspólnota to na prawdę coś więcej... :)







Wracając z Trzebini wstąpiłyśmy do Krakowa... :):):)

piątek, 30 stycznia 2009

Rekolekcje Adwentowe dla Bezdomnych :)


W Warszawie u Braci Kapucynów na Miodowej odbyły się I Adwentowe Rekolekcje dla bezdomnych. Zostałyśmy zaproszone by pomóc w tym dziele śpiewem, pracą przy wydawaniu posiłków i modlitwą. Przez trzy dni miałyśmy też możliwość mieszkać u naszych sióstr w Siennicy poznałyśmy lepiej siostry oraz dzieci, załapałyśmy się nawet na gale Oscarów:) Zwiedziłyśmy też trochę Stolicę za sprawą br. Łukasza i br.Piotra.
Razem z s.Gabrysią uczestniczyłyśmy w Konferencjach prowadzonych przez br. Piotra Wardawego, była też adoracja oraz wspólna Msza Święta. To bardzo mocne i piękne doświadczenie, mogłyśmy zobaczyć czym na prawdę jest godność, nie ta która wyraża się w wyglądzie zewnętrznym czy przez "mieszkanie" ale ta, którą ma każdy z nas bez wyjątków - godność dzieci Bożych. Mogłyśmy dzielić się opłatkiem z tymi, których ludzkość odrzuca i spycha na margines, a to normalni ludzie, ciężko doświadczeni przez życie tak samo kochani przez Boga i przez Niego nigdy nie zapomniani...więc pokochajmy ich i my i nie zapominajmy o ciągłej modlitwie za nich...

czwartek, 29 stycznia 2009

Peregrynacja relikwii św. Małgorzaty Marii Alacoque


„Oto Serce, które tak bardzo ludzi ukochało”

Św. Małgorzata Maria była mistyczką - od 21 grudnia 1674 r. przez ponad półtora roku Pan Jezus w wielu objawieniach przedstawiał jej swe Serce, kochające ludzi i spragnione ich miłości. Chrystus żądał od Małgorzaty, by często przystępowała do Komunii świętej, jak tylko pozwoli jej na to posłuszeństwo, a przede wszystkim tego, by przyjmowała Go w Komunii świętej w pierwsze piątki miesiąca, a w każdą noc z czwartku na pierwszy piątek, by uczestniczyła w Jego konaniu śmiertelnym w Ogrójcu między godziną 23 a 24: "Upadniesz na twarz i spędzisz ze Mną jedną godzinę. Będziesz wzywała miłosierdzia Bożego dla uproszenia przebaczenia grzesznikom i będziesz się starała osłodzić mi choć trochę gorycz, jakiej doznałem".W związku z otrzymanym orędziem i poleceniem, aby ustanowiono święto czczące Jego Najświętsze Serce oraz przystępowano przez 9 miesięcy do pierwszopiątkowej Komunii św. wynagradzającej, Małgorzata doznała wielu przykrości i sprzeciwów. Nawet jej przełożona nie wierzyła w prawdziwość objawień. Dopiero w 1683 r., gdy wybrano nową przełożoną, Małgorzata mogła rozpocząć rozpowszechnianie Bożego przesłania. Od 1686 r. obchodziła święto Najświętszego Serca Jezusa i rozszerzyła je na inne klasztory sióstr wizytek. Dziś możemy czcić Najświętsze Serce Jezusa i prosić przez wstawienniectwo św. Małgorzaty Marii aby nasze serca stwawały sie podobnymi do Serca Jeusa - cichego i pokornego.