środa, 18 stycznia 2012

Jesienny wyjazd do Wąwolnicy

Już w pierwszych tygodniach naszego pobytu w Lublinie nasza Mistrzyni
zorganizowała dla nas wycieczkę krajoznawczą. Celem naszej podroży stała się Wąwolnica, gdzie po zwiedzaniu budowy naszego nowego domu, miałyśmy możliwość
rozwijania naszych ogrodniczych pasji. Niektóre bardzo rzetelnie zabrały się do pracy
i pod czujnym okiem Siostry wypieliły cały ogródek warzywny (okazuje się, iż pielenie
nie polega wcale na wyrywaniu tylko i wyłącznie chwastów, ale również wszystkich innych roślin, które stają na drodze niedoświadczonych jeszcze aspirantek;))

Druga grupa, której zajęciem było oczyszczanie krzewów, również miała do wykonania bojowe zadanie.
Po skończonej pracy trzeba było robić dobre wrażenie,
co czasem bywa tak samo męczące, jak sama praca:) Dlatego podział obowiązków był naprawdę sprawiedliwy.


Jednak nie samą pracą żyje człowiek, a jak wiadomo postulantka też człowiek, więc jeść musi:)
Dlatego kolejnym punktem naszego programu było ognisko, na którym nie zabrakło jedzenia(;)) oraz wspólnego śpiewu.




Na zakończenie naszej wycieczki wybraliśmy się na spacer po wąwolnickich wąwozach.
I tak po dniu pełnym wrażeń, zmęczone, ale zadowolone wróciłyśmy do domu.
Witamy ponownie na antenie:) 
Przepraszamy za tak długą przerwę i obiecujemy poprawę;)

wtorek, 6 grudnia 2011

Pierwsze kroki w życiu zakonnym

Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli
i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał - aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię Moje.

J 15, 16
Dróg było wiele, tempo wędrówki różne, wiele zmagań …I stało się! Popołudniu 23 września dotarłyśmy do drzwi Zgromadzenia Sióstr Kapucynek NSJ.
W sporym przestraszeniu,
z natłokiem wszelkich emocji
i milionem pytań w głowie po kolei dzwoniłyśmy do drzwi domu sióstr kapucynek. Przyjęcie z jakim się spotkałyśmy ze strony sióstr
i postulantek 2 roku było piękniejsze niż którakolwiek
z nas mogła sobie wymarzyć.
W atmosferze serdeczności i przychylności powoli uchodził z nas stres związany z zamianą decyzji o wstąpieniu w czyn.
Początki, jak to w życiu, do łatwych nie należą. Ale jesteśmy aspirantkami już od dwóch miesięcy i nadal żyjemy:) Co więcej- całkiem dobrze:) Pan Bóg zapraszając do życia zakonnego obficie udziela swej łaski tym, którzy zechcą na to zaproszenie odpowiedzieć , przekonujemy się o tym na każdym kroku.
Nasze dni, choć z pozoru podobne do siebie , są bardzo różnorodne i tak bogate
w wydarzenia, że nie raz nie nadążamy za wszystkim co Pan Bóg nam serwuje:)
Dzień toczy się w rytmie wyznaczonym przez Liturgię Godzin, codziennie uczestniczymy
w Mszy Świętej, medytujemy Słowo Boże, adorujemy Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Zdobywamy też szlify na różnych polach wiedzy i umiejętności: nauka włoskiego, wykłady z franciszkanizmu , studium na Instytucie Wyższej Kultury Religijnej na KUL, spotkania i rozmowy formacyjne z naszą mistrzynią postulatu. Nie obce są nam także praktyki w zakresie gotowania, pieczenia chleba, wszelkie prace w domu o ogrodzie itd. itp.
Tym co nas łączy jest przede wszystkim miłość do Chrystusa , któremu chcemy oddać całe życie. Przed nami długa droga, czas dalszego rozeznawania powołania. Prosimy
o modlitwę, abyśmy miały serca otwarte na głos Chrystusa i były wierne Jego Słowu.

piątek, 14 października 2011

Pielgrzymka do Wąwolnicy

3 września, świętym zwyczajem, udałyśmy się na pielgrzymkę do Wąwolnicy, do tronu Matki Bożej Kębelskiej.
W początkach owego miesiąca przypada rocznica koronacji świętej figury, a także obchody archidiecezjalnych dożynek.

Wędrówkę rozpoczęłyśmy od uczestnictwa w mszy świętej,
w kościele na Poczekajce, zakończonej specjalnym błogosławieństwem pielgrzymów. Następnie,
pod przewodnictwem o. Andrzeja Romanowskiego wyruszyłyśmy w drogę. Nasza postulancko - nowicjacka ekipa była odpowiedzialna za muzyczną stronę pielgrzymki, dlatego też... nie zabrałyśmy ze sobą gitary. W czasie pierwszego etapu odmawialiśmy Godzinki (które na szczęście śpiewa się acapella), a wkrótce potem odpowiedni sprzęt grający został nam dostarczony.

Około godziny 17 zmęczone, acz szczęśliwe dotarłyśmy na miejsce. Wcześniej zaś, podczas postoju w Nałęczowie, miałyśmy chwilę wytchnienia ugoszczone w domu Pani Basi, za co serdecznie jej dziękujemy. O godzinie 18 miała miejsce uroczysta msza święta pod przewodnictwem Abp Bolesława Pylaka. Wygłoszone przez niego Słowo Boże
wzywało nas do naśladowania Maryi, a także
do odpowiedzialności za losy naszego narodu.

Dziękując Bogu za czas wspólnego pielgrzymowania; za trud i radość, modlitwę i śpiew; oddajemy się pod opiekę Jego Matki. Obyśmy zbliżając się do Niej, wzrastały w miłości
do Niego.