wtorek, 20 stycznia 2009

OGNISKO W WĄWOLNICY:)
Kolejna wyprawa i kolejny raz z naszymi kochanymi nowicjuszkami:) S. Cecylia zabrała nas do Wąwolnicy, niektóre z nas ( większość ) po raz pierwszy (na pewno nie ostatni ) widziała jak buduje sie nasz dom:) Mogłyśmy zobaczyć budowę, podziwiać okolice, spacerowałyśmy też do Matki Bożej Kębelskiej. Główna atrakcja to ognisko, zjadłyśmy kiełbaski, świętowałyśmy urodziny, był bloczek i masło czosnkowe:) Był to 11 listopad więc w klimacie patriotycznym i prawie harcerskim przeżyłyśmy ten piękny dzień:)


Wyprawa na Jabłka :)


Dawno dawno temu postulanteczki wraz z nowicjuszkami wybrały się do sadu niedaleko Siennnicy. W tak mroźne styczniowe dni warto przypomnieć sobie czasy kiedy słonko mocno świeciło, było w miarę ciepło, a na dworze jeszcze zielono niech ten dzień rozpocznie powrót do kilku wspomnień:


4 LISTOPAD -
REKOLEKCJE W TARNOGRODZIE :)

Pierwszy i drugi rok postulatu z nowicjuszkami wyjechał na rekolekcje do Tarnogrodu, aby przez trzy dni rozważać i poznawać Pismo Święte. Nie mogło zabraknąć naszych kochanych sióstr: s. Ani oraz s. Cecylii. Jak rozumieć i pokochać Słowo Boże uczył nas o. Michał Deja - Kapucyn:) Oprócz rozważania i medytacji nie zabrakło też chodzenia po okolicznych..polach i zabawy np. w słoiczek z rożnymi ciekawymi zadaniami:) Choć większa popularnością cieszył się konkurs na ...piosenki:)Modlitwa, troszeczkę nauki i szanty to ciekawa mieszanka:) Ten czas na pewno wpłynął na nasze pojmowanie Pisma Świętego, większe rozumienie Psalmów oraz głębszą miłość do Słowa, które daje życie.

czwartek, 2 października 2008

"liście lecą z drzew..." :)

Przyszła jesień i liście poczęły spadać z drzew.


Wtem dzielne
postulantki i
aspirantki
chwyciły grabie i
inne sprzęty ruszając
na pomoc.







To jednak nie wszystko...
trzeba było...
pozbierać gruszki
i zerwać aronie.

Lecz z pomocą s. Ani nie straszna nam żadna praca:)
...Tak więc dzisiejsze przedpołudnie
spędziłyśmy na grabieniu liści , zbieraniu gruszek i zrywaniu aronii,
potem czakał na nas pyszny obiadek,aż w końcu ...upragniony czas wolny:)


wtorek, 30 września 2008

Posłał Pan robotników na Swoje Żniwo - wstąpienie do Zakonu

"Ty, którego pochwyciłem na krańcach ziemi, powołałem cię z jej najdalszych stron i rzekłem ci;
Sługą moim jesteś, wybrałem cię, a nie odrzuciłem.
Nie lękaj się, bo Ja jestem z tobą.."

Z odległych i bliższych stron Polski, przybyłyśmy do Lublina, by swoim życiem Uwielbiać Boga, by w Nim się rozkochać i w Nim rozradować. Przed nami momenty piękne ale też trudne. Jest nas cztery :Beata, Olga, Lucy i Iwona. Niesione tym pragnieniem, ufając Żywemu Słowu rozpoczynamy życie zakonne. Nasze największe wyzwanie - cisza po komplecie, największe osiągnięcie - knedle:) Jako świeże aspirantki, wiele musimy się jeszcze nauczyć:)